open mike eagle

Recenzja: Open Mike Eagle Anime, Trauma and Divorce

Open Mike Eagle

Anime, Trauma and Divorce

Auto Reverse

Wyobraźcie sobie sytuację, w której ostatni miesiąc, dzięki dobrotliwości Netflixowego karmiciela, spędziliście na binge-watchingu Jojo’s Bizzare Adventure oraz ponownym składaniu wszystkich zawiłości franczyzy Neon Genesis Evangelion. (więcej…)

#FridayRoundup: Omar Apollo, Open Mike Eagle, James Blake i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Po raz kolejny nowe wydawnictwa soulem stoją. Przed weekendem płyty wypuścili m.in. Omar Apollo, Open Mike Eagle, Benny the Butcher, Dorian Electra, Duckwrth, Kaleem Taylor, Woodkid, Partynextdoor, Palmistry czy Dengue Dengue Dengue. Nową epkę zaprezentował James Blake, a diggerzy z archiwów polskiego soulu wykopali archiwalne nagrania zapomnianej piosenkarki Renaty Lewandowskiej. Wszystkie płyty do odsłuchu na plejliście na dole artykułu, a o naszych faworytach piszemy szerzej poniżej.


#FridayRoundup

Apolonio

Omar Apollo

Omar Apollo / Warner

To już trzecie miniwydawnictwo Omara Apollo — zwane szumnie projektem, opatrzone równie szumną okładką z Prince’em w podtytule; wciąż jednak w postaci przypominającej epkę. Ale nic to! Apolonio to wyjątkowo skondensowany materiał, przedstawiający krainę, gdzie obok siebie na równoległych prawach panują funkujące, ale i meksykańskie gitarki, leniwe pościele i neo-soulowe dziedzictwo Channel Orange. Znalazł się nawet przyczółek dla Kali Uchis, konsekwentnie miniaturowej (vide ostatnia epka) i nieobecnej, która punktuje wyłącznie tym, że jest sobą. No i właśnie — Apolonio jest tyleż skondensowaną, co rozmytą produkcją. Trudno orzec, co nam z tej purpurowej kąpieli zostanie. — Maja


#FridayRoundup

Anime, Trauma and Divorce

Open Mike Eagle

Auto Reverse

Anime, Trauma and Divorce — tak prezentuje się tytuł najnowszego longplaya Open Mike’a. To nie metafora — tytuł jest całkiem dosłowny — tak o najnowszym dziele wypowiada się sam zainteresowany. Raper nigdy nie bał się podejmowania trudnych tematów, a teraz postanowił zmierzyć się z wydarzeniami z najtrudniejszego roku swojego życia. Pierwotnie album miał poruszać tematykę anime, ale te plany pokrzyżowało samo życie. Zawodowe niepowodzenia, rozstanie — Mike odsłania się całkowicie i mierzy się z dręczącymi go traumami. Słowa kierowane do słuchaczy mają stanowić formę terapii. — Mateusz


#FridayRoundup

Before

James Blake Ep

UMG / Polydor / Republic

Ładne single w tym roku wypuścił James Blake: „You’re Too Precious”, równie wzruszające „Are You Even Real?” i cover „Godspeed” z Blonde Franka Oceana… Aż w końcu otrzymaliśmy epkę Before, na której znalazły się cztery, również premierowe, utwory. Utwory jednocześnie wyjątkowo oniryczne, romantyczne i klubowe. Nagrywając swój ostatni album, Assume Form, Brytyjczykowi udało się pozbyć wizerunku smutnego, co zdecydowanie dobrze wpływa również na jego rozwój artystyczny. „Well, nothing’s in vain, ’cause I’ve never had it as good before”. — Klementyna


#FridayRoundup

Burden of Proof

Benny The Butcher

Griselda / Empire

Po udanych Pray For ParisFrom King to a God, przyszła kolej na pełnoprawny komercyjny debiut trzeciego z założycieli Griselda Records, Benny’ego The Butchera. Świetne projekty Tana Talk 3The Plugs I Met udowodniły, że Benny ma spektakularne umiejętności i warsztat, którego nie powstydziłby się sam Jay-Z, lecz wciąż brakowało mu odpowiedniego formatu, budżetu i zaplecza, by stworzyć album na miarę swoich możliwości. Burden Of Proof kończy jednak ten etap; tym razem wspierany przez Hit-Boya na produkcji i gości pokroju Lil Wayne’a, Big Seana czy Rick Rossa Benny wypływa na szerokie wody, by sprawdzić się w nieco innym wydaniu. 12 utworów, solidne single, obiecująca lista gości i jeden z najlepszych nowych graczy na scenie – to się po prostu nie może nie udać. — Adrian


#FridayRoundup

My Agenda

Dorian Electra

Dorian Electra

Dorian Electra, będący w obecnym horyzoncie queerowej sztuki chyba najdoskonalszym uosobieniem kampowej przesady i subwersywnego przejmowania genderowych granic, powraca z nowym, mroczniejszym i bardziej eksperymentalnym krążkiem. O ile poprzedni album, Flamboyant, ironią świadomego kiczu dekonstruował kulturowe archetypy męskości spod znaku mokrych snów patriarchatu, tym razem podmiot muzyczny podejmuje się przejęcia przykładów reprezentujących kryzys tradycyjnie pojmowanych męskości- pojawia się uległy, gejowski kochanek, incelski gentleman w fedorze czy redditowy edgelord w stroju fursony. Ta zamiana pola zainteresowań wpływa także na poetykę samego dźwięku. Wpływy ejtisowego blichtru i afirmacja androgynii i homoerotyzmu zastąpione zostają typowo hyperpopową pulpą postcyfrowych, industrializacych odprysków i zgłębianiem niepokojących pieleszy męskiej tożsamości. W ten paradygmat wpisane zostają nie tylko naleciałości muzycznych abiektów (pojawia się eurotrance, halloweenowe „spooky music” czy nawet podchodzące pod reggae sample), ale także absurdalnie eklektyczny dobór gości. Do największych niespodzianek należy zaskakująco świeży i sensualny występ Rebecki Black i przedziwnie dysonansowe harmonie wokalne Village People wyśpiewywane między riffami Pussy Riot na tracku tytułowym. My Agenda Electry ma zatem w sobie wszystko, co dobra propagandowa doktryna powinna mieć- jest radykalna, nośna i niepokojąco pociągająca w bezpardonowości obieranych środków. — Wojtek


#FridayRoundup

Dotyk

Renata Lewandowska

Polskie Radio / Astigmatic / The Very Polish Cut Outs

Kiedy wydawało się, że wytrawni diggerzy spenetrowali już do reszty tkankę oldschoolowego polskiego popu, funku i soulu, w archiwach Polskiego Radia natrafiono na niepublikowane nagrania zapomnianej polskiej wokalistki Renaty Lewandowskiej. Przy projekcie zbierającym na płycie Dotyk dziewięć archiwalnych nagrań, spośród których jedynie jedna („Dotykiem chce dziś poznać wszystko”) ukazała się w 1978 roku na siedmiocalowym singlu, współpracowali zgodnie The Very Polish Cut Outs, Astimatic Records i Agencja Muzyczna Polskiego Radia. Tymczasem zaprezentowany materiał to naprawdę zaginione ogniwo polskiego soulu tamtych lat. Lewandowska nie tylko śpiewa tu teksty m.in. Kofty czy Osieckiej, ale wokalnie wspomagają ją Alibabki, a aranże zrealizowano w oparciu o najlepsze światowe wzorce progresywnego orkiestrowego funku. Niewątpliwie pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników klasycznego polskiego popu. — Kurtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Open Mike Eagle rzuca czary

Open Mike Eagle w poruszającym singlu

Open Mike Eagle, król rapowej introwersji, kontemplator meandrów  słodko-gorzkiej codzienności i hip-hopowy poeta z zacięciem do czarnej komedii powraca z, być może, najspokojniejszym artystycznym raportem z naszej ostatniej, wyjątkowo niestabilnej rzeczywistości. „Neighbourhood Protection Spell (Lana Del Biden Nem)” to do szpiku kości neurotyczny, minimalistyczny soul-rap z najlepszymi intencjami. Choć wpisuje się doskonale w obecne nastroje społeczne, żywo pulsujące coraz wyraźniej zbliżającą się rewolucją (jeżeli nie realną to chociaż świadomościową), sam artysta przyznaje, że kawałek napisał na długo przed protestami, obserwując powolne, acz stanowcze dyskredytowanie „czarności” w mikroagresjach ze strony m.in. Joe’go Bidena. Powolny, medytacyjny beat gra wspaniale na strunach emotywnych wrażliwości- ściska gardło, próbując jednocześnie otulić tytułowe sąsiedztwa kojącym kocem bezpieczeństwa i niemal ojcowskiego ciepła, afirmując w filigranowo delikatnej poezji mikrokosmosy ghetto-rodzinnej tradycji. Tytułowy czar jest jednak, oczywiście, pewną ułudą (czy wręcz utopią), przez co całość przybiera kształtu melancholijnego obrazu w barwach bittersweet.

Pamiętajcie, że to, że wasze tablice nie są zalewane już (przynajmniej przez polskie osoby publiczne) czarnymi kwadratami i informacjami o niesprawiedliwościach rasowych, nie oznacza że w Ameryce wszystko jest już okej i problem zniknął.

#BlackLivesMatter

Open Mike Eagle promuje swoje telewizyjne show

Jak doskonale wiadomo Open Mike Eagle to nie tylko raper, ale również komik. Niedawno na kanale Comedy Central wystartowało show zatytułowane The New Negroes. Mike jest jednym ze współgospodarzy i przy okazji promocji programu podzielił się ze światem kilkoma nowymi numerami, w których gościnnie udzielają się Danny Brown oraz MF Doom. Wszystko zostało opakowane w zabawne i szalone teledyski.

#FridayRoundup: Esperanza Spalding, Open Mike Eagle, Phony Ppl, Khalid i inni

Piątkowe premiery, czyli kolejny raz zestawiamy dla was trochę muzycznego dobra, jakie trafiło dzisiaj na serwisy streamingowe i do sklepów. W tym tygodniu spora przewaga wokalistów i wokalistek — swoje nowe krążki zaprezentowali nam m.in. Esperanza Spalding, Nenah Cherry, Khalid, Raheem DeVaughn czy Amerie.
(więcej…)

Nowy utwór: Open Mike Eagle „Relatable (peak OME)”

Open Mike Eagle przyzwyczaił nas już do tego, że poważne tematy potrafi ubrać w lekką i przyjemną formę. Tym bardziej jego najnowszy numer – mroczne „Relatable (peak OME)”, można uznać za zaskoczenie. W tym bardzo osobistym numerze usłyszymy m.in. o lękach, oczekiwaniach i problemach rapera. Utwór jest pierwszym singlem zwiastującym nadchodzący album Mike’a What Happens When I Try To Relax.

Nowy teledysk: Open Mike Eagle „Happy Wasteland Day”

Open Mike Eagle, twórca jednej z najciekawszych rapowych płyt tego roku, powraca z nowym klipem promującym to wydawnictwo. Po „95 Radios”, „Brick Body Complex” i „No Selling (Uncle Butch Pretends It Don’t Hurt)” obrazka doczekał się utwór „Happy Wasteland Day”, w którym pochodzący z Chicago, a zamieszkały w Los Angeles raper w zabawny sposób przedstawia dystopijną wizję Ameryki. Teledysk, jak i treść numeru idealnie odzwierciedlają to, co dla twórczości Mike’a charakterystyczne, czyli absurdalne poczucie humoru połączone z wnikliwym komentarzem społeczno-politycznym.

Recenzja: Open Mike Eagle Brick Body Kids Still Daydream

Open Mike Eagle

Brick Body Kids Still Daydream (2017)

Mello Music Group

Open Mike Eagle to gość, którego twórczość trudno umieścić w jakichkolwiek ramach. On sam swoją muzykę określa mianem art rapu, ale czy słusznie? Jeżeli ktoś nie zdołał się jeszcze do tego przekonać, to Brick Body Kids Still Daydream powinno rozwiać wszelkie wątpliwości.

Wcześniejsze projekty Mike’a słynęły nie tylko z celnych spostrzeżeń i błyskotliwych wersów, ale także z poczucia humoru autora. Raper wielokrotnie romansował na swoich płytach z komedią, co także ma wpływ na jego obecną ścieżkę kariery. Pod tym względem jednak najnowsza płyta Open Mike’a wyróżnia się na tle pozostałych — jest o wiele poważniejsza, stroni od żartów (choć nie całkowicie) i próbuje wzbudzić w słuchaczach poczucie nostalgii. Tematem, wokół którego kręci się cały album, jest kompleks architektoniczny noszący nazwę Robert Taylor Homes. Te charakterystyczne budowle, które można podziwiać na okładce, zostały zrównane z ziemią dziesięć lat temu. Jak się okazuje, wywarło to ogromny wpływ na ludzi takich jak Mike, któremu przyszło wychowywać się w tym miejscu.

W pierwszej kolejności na wyróżnienie zasługuje oprawa muzyczna. Bity, które gospodarz skompletował na albumie, wprowadzają przyjemny klimat. Nie ma tu mocnego, wciskającego w fotel basu, południowych bębnów czy producenckich tagów. Nie oznacza to jednak, że tym podkładom czegokolwiek brakuje. Wręcz przeciwnie. Wszystkie kompozycje są wyważone i dopracowane, stanowią doskonałe tło do opowieści snutych przez Mike’a. Nie można im też odmówić świeżości. Ekipa producencka, w której wkład weszli m.in. Exile, DJ Nobody czy Has-Lo, wykonała świetną robotę. Ale wysoki wysoki poziom prezentuje także sam Mike. Połączenie rapu i śpiewu nie wypada może idealnie, ale niesie to ze sobą pewien urok i zdecydowanie różni się od tego, co można usłyszeć na co dzień w stacjach radiowych — najciekawiej w tym kontekście wypada chyba „95 Radios”. Warte uwagi są też mocniejsze momenty, jak chociażby „No Selling” czy „TLDR”, gdzie artysta prezentuje swój rapowy warsztat w całej okazałości. Jak już wspominałem wcześniej, BBKSD to projekt bardzo osobisty. Jest w nim oczywiście także miejsce na odrobinę humoru („If you was rich and about to be broke I can coach you/Couse I can show you how to kill a roach with a boat shoe”), jednak większość czasu autor poświęca na retrospekcje. Związek z opisywanym miejscem jest silnie wyczuwalny, co dodaje albumowi autentyczności.

“They blew up my auntie’s building/Put out her great grandchildren/Who else in America/Deserves to have that feeling”. Open Mike odczuwa szczerą obawę o los swoich współbraci. To, co dla jednych było chybionym społecznym eksperymentem, dla innych stało się elementem ich tożsamości i pozostawiło pustkę niemożliwą do wypełnienia. BBKSD nie porwie każdego słuchacza, ale ci, którzy wczują się w opowieści gospodarza, na pewno nie będą zawiedzeni.

#FridayRoundup: The Cool Kids, Wyclef Jean, Rayana Jay i inni

Tym razem, w naszym piątkowym przeglądzie nowości płytowych sporo muzycznych weteranów, ale znajdziecie też kila młodych twarzy. Jak zawsze robimy przeprawę przez kilka gatunków, od hip-hopu przez jazz oraz gospel, aż po mocne gitarowe granie. Warto sprawdzić wszystko.


Special Edition Grand Master Deluxe

The Cool Kids

Propelr Music

Jeśli miałbym stworzyć listę składów, o powrocie których marzę najbardziej, The Cool Kids zajęliby drugie miejsce, zaraz po Outkast. Chuck Inglish i Sir Michael Rocks rozpoczęli swoją muzyczną karierę dokładnie 10 lat temu, podbijając świat hip hopu unikatowym stylem, na który składały się oldschoolowe brzmienie i abstrakcyjne, pełne humoru teksty. Zespół przez kilka lat swojej działalności nagrał sporo świetnego materiału, w tym rewelacyjne The Bake Sale, czy When Fish Ride Bicycles. Potem nastąpił czas solowej działalności obu jego członków i wielka niepewność, czy będzie nam jeszcze kiedyś dane usłyszeć ich na wspólnej płycie. Czas pokazał — Special Edition Grand Master Deluxe ujrzy światło dzienne już jutro, a tracklista tego wydawnictwa wygląda wspaniale. Na albumie pojawi się m.in. utwór z Travisem Barkerem i HXLT, a także współpraca z Boldy Jamesem i Smoke DZA. Brzmi fantastycznie? Wszystko wskazuje na to, że chłopaki z The Cool Kids wrócą w wielkim stylu. — Adrian


The Carnival Vol. III: The Fall & Rise of a Refugee

Wyclef Jean

Legacy Recordings

Wyclef wraca z nowym albumem, a zarazem drugim już materiałem w tym roku. Trzeba przyznać, że się rozkręcił po siedmioletniej nieobecności. Poprzedni materiał był przesiąknięty miałkim popem, więc w przypadku nowego wydawnictwa nie mam specjalnych oczekiwań, ale kto wie, może uda mu się miło zaskoczyć? Gościnnie między innymi Emeli Sande i Jazzy Amra. — Dill


Morning After

Rayana Jay

Legacy Recordings

Po udanej zeszłorocznej epce Sorry About Last Night pochodząca z Kalifornii 20-letnia piosenkarka Rayana Jay wydała właśnie drugi minialbum — Morning After. Utrzymany w stylistyce pomiędzy delikatnym R&B nowej fali a klasycznym quiet stormem materiał z pewnością przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy oprócz od nowoczesnego brzmienia cenią sobie w muzyce przestrzeń i emocje. Sama Rayana Jay w panteonie R&B uplasowałaby się z kolei pewnie gdzieś pomiędzy Cassie, Nao a Jessie Ware.


Brick Body Kids Still Daydream

Open Mike Eagle

Mello Music Group

Po ciepło przyjętym Hella Personal Film Festival stworzonym w duecie z Paulem White’m, Open Mike Eagle powraca z kolejnym krążkiem. Najnowsza solówka reprezentanta Mello Music Group nosi tytuł Brick Body Kids Still Daydream, a punktem wyjścia dla całego konceptu ma być chicagowski kompleks Robert Taylor Homes zrównany z ziemią dziesięć lat temu. Na dzień dzisiejszy światło dzienne ujrzały dwa single – „95 Radios” oraz „Brick Body Complex”. Czego spodziewam się po tym albumie? Wielu trafnych spostrzeżeń, uszczypliwych linijek ale także odrobiny humoru. — Mateusz


Feel the Real

Musiq Soulchild

eOne Entertainments

W kwietniu Musiq Soulchild zaczynał od początku, a dziś wydał swój dziewiąty (a ósmego solowego) studyjny krążek Feel the Real. Rzecz, podobnie jak zeszłoroczny album muzyka, wydało eOne Entertainment, a na dwupłytowym albumie gościnnie pojawiają się Marsha Ambrosius, Neil deGrasse Tyson, BLAQGxLD, Chris Theory, The Husel i Willie Hyn. Single promujące były co prawda przyjemne, ale zdecydowanie zbyt zachowawcze. Pozostaje mieć nadzieję, że taka koncepcja brzmieniowa sprawdziła się lepiej w formule długogrającej. — Kurtek


Grace

Lizz Wright

Concord Records

Pamiętacie jak w 2003 roku Lizz Wright zatrzęsła światem jazzującego soulu (i soulującego jazzu) po wydaniu swojego głośnego debiutu Salt? Piosenkarka wydała od tego czasu jeszcze cztery płyty utrzymane w klimacie wokalnego jazzu i neo-soulu z elementami gospel, smooth soul i klasycznego południowego brzmienia, a teraz wraca z szóstym krążkiem Grace. Wright może zapadła się odrobinę we własną niszę, ale w dalszym ciągu ma to coś, co sprawia, że warto na chwilę odciąć się od świata zewnętrznego i zawiesić na niej ucho. — Kurtek


Prophets of Rage

Prophets of Rage

Sony Music

Członkowie zespołu Rage Against The Machine od początku swojej działalności znani byli ze swoich radykalnych poglądów. Gdy grupę opuścił Zack de la Rocha, stracili ten wściekły, pełen złości głos, jakim w idealny wręcz sposób, mogli zaprezentować je światu. Motywowani obecną sytuacją polityczną w Stanach, powracają zastępując dawnego wokalistę równie zaangażowanym Chuckiem D oraz nieukrywającym nigdy swoich gitarowych zajawek B-Realem. W takim składzie ponownie spróbować chcą, aby więcej osób podniosło zaciśnięte pięści w ramach sprzeciwu. Czy im się to uda? Osobiście widziałbym tam kilku innych raperów, gdyż nieco podstarzali weterani mogą mieć już nieco mało energii i ognia, aby dokonać, chociażby muzycznej rewolucji. Warto jednak sprawdzić jak sobie poradzili. — efdote


Open Mike Eagle ogłasza nowy album i dzieli się teledyskiem do „95 Radios”

Open Mike Eagle, jeden z czołowych przedstawicieli alternatywnego rapu z Kalifornii, ogłosił właśnie, że 15 września będzie miała miejsce premiera jego najnowszego albumu zatytułowanego Brick Body Kids Still Daydream. Wraz z tą informacją, reprezentujący Mello Music Group raper podzielił się teledyskiem  do „95 Radios”, czyli prawdopodobnie pierwszego singla z płyty. Obrazek ten jest częścią stworzonego przez Mike’a konceptu, według którego każdy teledysk powiązany z jego nową płytą będzie zrealizowany w formie programu informacyjnego „Dark Comedy Prime News”.

Przypomnijmy, że ostatnim albumem Open Mike Eagle było zeszłoroczne Hella Personal Film Festival nagrane w duecie z Paulem White’m.