Recenzja: Moses Sumney Græ
Moses Sumney Græ Jagjaguwar Parafrazując klasyka: uwielbiam Mosesa Sumneya w izolacji/nie znoszę Mosesa Sumneya w izolacji. Jeszcze w lutym podział jednego albumu na dwie odseparowane wydawniczo części można było nazwać przekornym, na upartego nawet eksperymentalnym; dziś, niczym samospełniająca się przepowiednia, świetnie wpasowuje się w nastroje społeczne. Nie jestem jednak pewna, czy równie dobrze …

