Wydarzenia

występ

BET w hołdzie Królowi – występy

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami podczas wczorajszej gali rozdania nagród stacji BET złożono hołd zmarłemu w ubiegły czwartek Michaelowi Jacksonowi. Co ciekawe, wbrew przewidywaniom na ceremonii nie pojawili się Usher, Justin Timberlake, Chris Brown, Mariah Carey czy Mary J Blige. Pamięć MJ uczcili za to reaktywowany specjalnie na tę okazję New Edition pod wodzą Bobby’ego Browna, Jamie Foxx, Ne-Yo oraz m.in Ciara. Wyraźnie poruszona i przybita Janet Jackson w imieniu całej rodziny Jacksonów podziękowała wszystkim za wsparcie w czasie tych ciężkich dla niej chwil. To był najbardziej wzruszający moment długaśnego (ponad 3 godziny, tylko po co … oni kochają SHOW!) widowiska telewizyjnego. Nie mnie oceniać to kto w jaki sposób składa hołd artyście, który miał tak znaczący i rewolucyjny wpływ na życie pojedynczych jednostek oraz cały przemysł muzyczny, bo to gra na zbyt wysokich emocjach, a więc tutaj powstrzymam się od zbędnych komentarzy, dziękuję.

Janet Jackson dziękuje. Jamie Foxx & Ne-Yo wykonują „I’ll Be There” z repertuaru Jackson 5 .

(więcej…)

Nowe Korzonki

Odkąd The Roots stał się zespołem uświetniającym swoją grą codzienny program Jimmy’ego Fallona, ich działalność koncertowa musiała zostać w znacznym stopniu ograniczona. Ale pocieszające jest to, że Korzonki nadal mogą wydawać albumy. Ich kolejny, JEDENASTY, krążek zatytułowany „How I Got Over” ma ukazać się w październiku. Wczoraj wieczorem właśnie w „Late Night With Jimmy Fallon” grupa po raz pierwszy zaprezentowała tytułowy utwór z płyty. The Roots już nakręcili go niego teledysk, który na początku lipca powinien zadebiutować na naszych ekranach. Co do albumu, to na razie wiadomo, że mają znaleźć się na nim m.in. cover instrumentalnego kawałka Franka Zappy „Peaches en Regalia”, utwór „The Day”, w którym gościnnie udziela się islandzka wokalistka Patty Crash oraz nowa wersja kawałka Serve This Royalty” Cody Chesnutta, znanego ze wcześniejszej współpracy z Korzonkami przy piosence „The Seed”. A teraz czas na kurtuazyjne ,,czekamy z niecierpliwością” oraz występ, tudzież ,,wykon”, z którego James Brown byłby na pewno niezmiernie dumny.

Daniel na żywo, ale w studio u Joolsa Hollanda

Daniel, when I first saw you / I knew that you had a flame in your heart / And under under our blue skies / Marble movie skies / I found a home in your eyes / We’ll never be apart. O, tak. A właściwie – ,,o, nie!”, bo to nie miał być wpis o Bat For Lashes, z której to piosenki, oczywiście zatytułowanej „Daniel”, pochodzi powyższy cytat, ale o Danielu Merriweatherze, który całkiem niedawno wystąpił w znanym i całkiem zacnym programie „Later with Jools Holland”, gdzie zagrał ,,na żywo, ale w studio” parę swoich kawałków. No dobra, przyznam się wam, że w skrytości serca mego, które wbrew pozorom posiadam, choć jest to tylko sztuczne serce, i do tego prototyp, wyśpiewuję tę pieśń, dedykując ją Danielowi-O-Trudnym-Nazwisku. To jest chyba najbardziej ckliwa rzecz, którą kiedykolwiek tutaj napisałam. Aż nie wierzę w ten ciąg wyrazów, pojawiających się na ekranie … Ale wracając do Merriweathera, w gościnie u Joolsa Hollanda wykonał on między innymi aktualny numer 5 brytyjskiej listy przebojów, czyli „Red”, a także Change”

„Stop Me”, które jak powszechnie wiadomo, zostało ukradzione Morrisseyowi, a następnie zmasakrowane przez Ronsona i spółkę. (więcej…)

Zdolna młodzież śpiewa cudze piosenki

Witajcie. Oto kolejny dzień na planecie Ziemia, którą – jak to daje się już od dawna zauważyć – opanowała kultura remiksu, coveru, zapożyczania, przetwarzania, przerabiania, zżynania, przegrywania, ,,przekombinowywania”, odtwarzania itd. Czy kogoś jeszcze dziwi, że w zasadzie wszystko już było ? Pytanie, jakie za to powinno dzisiaj paść brzmi raczej – z jakim skutkiem się to robi i czy artystom, chcącym zmierzyć się z cudzym materiałem, udaje się mimo wszystko wycisnąć z niego nową jakość ? To da się sprawdzić. I tak oto poniżej mamy dwóch kandydatów, którzy mieli czelność zaśpiewać cudze kawałki, co z kolei daje nam prawo, aby wydać na nich wyrok i ocenić ich wersje. Panie mają pierwszeństwo, a zatem na pierwszy ogień idzie Jazmine Sullivan i jej cover Sealowego „Kiss From A Rose”, zaśpiewany we francuskim programie „Taratata” (swoją drogą, zwróćcie uwagę na to jak Francuzi wypowiadają „Jazmine”, w ogóle jak oni cokolwiek wymawiają po angielsku ! To zawsze daje mi niekończącą się radość, uwielbiam ich za brak kompleksów w tym względzie i tę wyższość, którą uważają, że mają … ).

Ładnie, poprawnie, bardzo zgodnie i wiernie w stosunku do oryginału, ale przez to dosyć przewidywalnie i niestety bez fajerwerków. Następny. (więcej…)

Ciara na żywo w SNL

Tak, tak, wiem, że jeśli chodzi o występy CiCiSNL mamy lekki poślizg, ale bez wątpienia nie mogło ich u nas zabraknąć. W sobotę wokalistka wystąpiła w jednym z największych (jeśli nie największym?) programów rozrywkowych w Stanach, promując swój najnowszy krążek „Fantasy Ride„. C wystąpiła z dwoma oficjalnymi singlami z krążka – i chyba nie muszę nikomu mówić, że chodzi o „Never Ever” i wielki hit „Love Sex Magic„, podczas którego dołączył do niej Justin Timberlake pojawiający się na featuringu w piosence:

Wow! Występ z „LSM” to naprawdę jeden z lepszych występów, jakie widziałem w tym roku. Świetna choreografia, jej ciało jest tak wyćwiczone i wymodelowane, że naprawdę można się zachwycić patrząc na jej ruchy. I co prawda, wokalnie nie było rewelacyjnie, ale chyba nikt nie spodziewał się tu wielkich cudów. Szkoda tylko, że Justin pozostał w tyle zamiast wspólnie z C przenosić choreo z teledysku na scenę – no ale co by powiedziała Jessica Biel na jego ewentualne mizianie się z kimś takim jak Ciara?

Czy Björk wybaczy Solange ?

Przez jednych nazywana dzieckiem z piwnicy, lubująca się w ekscentryczności i twitterowaniu, siostra DIVAnny Beyoncé, niejaka Solange Knowles podczas ostatniego koncertu w stolicy Belgii wzięła się za wykonanie utworu „It’s Oh So Quiet”, który rozpropagowała swego czasu inna ekscentryczka, tym razem z Islandii, niejaka Björk Guðmundsdóttir. Oczywiście, jak to w dzisiejszych postmodernistycznych czasach bywa, „It’s Oh Quiet” nie jest oryginalnym kawałkiem artystki Björk, tylko coverem piosenki „Blow a Fuse” Betty Hutton ze zmienionym tytułem. Ale zostawmy pierwszeństwo i pierwotność na boku, ponieważ w tym przypadku to akurat kwestia drugorzędna. Bo nie wiem, czy wiecie, ale jakiś czas temu Solange zadeklarowała, iż chce być ,,czarną Björk”(więcej…)

Krok w tył: Craig David „Fill Me In” Live @ The Brits ’01

Zsynchronizujmy zegarki. Dzisiaj jest 5 maja, a to oznacza, że dziś mamy Międzynarodowy Dzień Krejdżiny! Tak, dzisiejszego dnia Craig David, bezczelnie zwany przez mnie Krejdżiną, obchodzi 28 urodziny. Normalnie, nie świętowałabym tego wydarzenia w naszej soul misce, ale pamiętacie ten ranking i jego dosyć zaskakujące wyniki ? Otóż, z mojego małego exposé wypadł jeden istotny akapit, a więc korzystając teraz z okazji, chciałabym go uzupełnić. Chodzi o to, że nie licząc całkiem prestiżowej znowu nagrody imienia Ivora Novello (taką samą dostała parę lat później chociażby Amy Winehouse za „Rehaba”) i kilku pobocznych nagród, jest to pierwsze od lat wyróżnienie dla Craiga Krejdżiny i jego radosnej twórczości. Nie wiem, ilu z was pamięta te słynne i historyczne już rozdanie nagród Brits, podczas którego Krejdżina został dosłownie obrabowany, i z niewyjaśnionych do dzisiaj przyczyn, z 6 nominacji nie dostał żadnej statuetki, mimo że nawet (!) Noel Gallagher mówił, że za 2000 rok należało mu się to jak psu micha. A zatem, teraz pora na przypomnienie tego momentu, znanego także pod alternatywnym tytułem „6 Nominations No Brits for CD”, i zwrócenie honoru. (więcej…)

Nowy kawałek Nerdów i Santi

To nie pierwszy raz, kiedy panowie z N.E.R.DSantigold łączą siły. Przypomnijmy chociażby ich dedykowaną trampkom Converse współpracę przy utworze My Drive Thru. Ich najnowsza wspólna propozycja nosi tytuł Soldier, i jak wskazuje tytuł, po żołniersku kopie tyłki. Utwór został wykonany po raz pierwszy podczas imprezy MTV Spring Break. Wczorajszego wieczoru w programie Jimmy’ego Fallona chłopcy, tym razem bez Santi, wykonali go powtórnie. Przygotujcie się na ostrą, dynamiczną jazdę z Nerdami. Niech Wasze nogi zatańczą wesołego Pharrelowskiego ,,walca” i wywiną parę hołubców. Pharrell jest zdecydowanie w szczytowej skaczącej formie, co chyba musi wynikiem być wygłodzenia. Głód może być jednak bardzo stymulujący. Kawałek udowadnia, że artystycznie z super grupą też nie jest źle. A i skrzecząca Santi wypada tu nader pozytywnie. ,,Wykon” u Jimmy’ego po skoku. (więcej…)

Daniel na żywo, ale w studio

Dobra i zła wiadomość. No dobra, właściwie to dwie złe. Pierwsza zła wiadomość jest w zasadzie słodko-gorzka i brzmi: od Daniela Merriweathera bardzo łatwo jest się uzależnić. Dalsze złe wieści to takie, że jego zapowiadany na kwiecień album Love&War ukaże się  dopiero w maju. Skandaliczny zamach na cierpliwość wszystkich wielbicieli  fajnych chłopców ! Nie mogę jednak podać Wam w tej chwili dokładnej daty premiery, bo na razie źródła pokazują 4 różne (!). A zatem, pozostaje rzut monetą albo czekanie na oficjalne potwierdzenie. W międzyczasie, a konkretnie w kwietniu, Daniel wyda kolejny singiel, tym razem do piosenki Red, którą sam określa jako kluczowy utwór na płycie. W poniedziałek pod wodzą reżysera Anthony’ego Mandlera (Distuuurbiaaaa, ostatni Robin Thicke) nakręcono do niego teledysk. Jestem oburzona, że miało to miejsce w jakimś Nowym Jorku, a nie w moim czerwonym pokoju, pff! W każdym razie możemy tylko czekać, co jest  raczej beznadziejną perspektywą. Czekanie można sobie jednak nieco umilić. Wychodziłoby na to, że w chwili obecnej aktualnym singlem Daniela O-Trudnym-Nazwisku jest Change. W takim razie oto Change na żywo, ale w studio w programie The Sunday Night Project. Tak, Ronson gra tu na gitarce. Ale z drugiej strony kogo to obchodzi, skoro tu chodzi przede wszystkim o Daniela.

Solange na żywo, ale w studio

Intensywnie blogująca i właśnie koncertująca  po Stanach, Solange Knowles znalazła trochę czasu, aby wpaść do telewizyjnego studia i zagrać kilka kawałków w ramach programu AOL Black Voices’ The Bridge. Wraz z zespołem składającym się z czterech Marków Ronsonów i dwóch chórzystek Sol wykonała m.in. swoje znane już powszechnie single Sandcastle DiscoT.O.N.Y., ulubione przez wszystkich  Cosmic Journey oraz utwór Destiny, będącym coverem zespołu Zero 7, w oryginale wykonywanym przez Się Sophie Barker. Jako że ze zdziwieniem odkryłam, iż panna (?) Knowles dawno nie gościła w soulowej misce, właśnie teraz to nadrobimy. U góry znajdziecie zatem Solange w obcym repertuarze, a poniżej dla porównania wersję oryginalną Zero 7. Po skoku czekają na Was także wymienione wcześniej utwory. Nadmienię tylko, że bardzo mi odpowiada wspomniany już Twitter Solange, a w szczególności jego tło. Przynajmniej jedna nie boi się przyznać do dziedzictwa Myszki Miki, Justinie. (więcej…)