moses sumney

Rozdzierający Moses Sumney z progresywnym Thundercatem w nowym singlu

Zaczęło się pięknie, ale niepozornie. Dopiero teraz dzieje się prawdziwa magia. A to za sprawą drugiego singla Mosesa Sumneya promującego jego debiutancki longplay Aromanticism (to już 22 września). W „Quarrel” artystę wspomogli twórczo Thundercat, Cam O’bi & i Paris Strother z grupy King. Efektem tej współpracy jest Sumney nie tylko intymny i szczery, ale też dryfujące w stronę progresywnego jazzowego fusion pozostającego w ścisłym związku z neo-soulem. Fenomenalne nagranie.

Moses Sumney zapowiada długogrający debiut

Aromanticism. Tak zatytułowany został długogrający debiut folk-soulowego wrażliwca z Los Angeles Mosesa Sumneya. Płyta ukaże się 22 września nakładem Jagjaguwar, a od kilku tygodni promuje ją intymny singiel „Doomed” zilustrowany równie sensualnym teledyskiem. Na płycie znajdzie się w sumie 11 utworów — wśród nich znane z zeszłorocznej epki Lamentations „Lonely World”. O tej płycie będzie głośno!

Nowy teledysk: Moses Sumney „Doomed”

Po tym jak Moses Sumney, pochodzący z Los Angeles wrażliwiec, przetarł w zeszłym roku epką Lamentations szlak ku międzynarodowej karierze piosenkarz wraca z nowym materiałem. I to nie byle jakim. Kameralne „Doomed” zawierające się gdzieś pomiędzy debiutem Benjamina Clementine’a a wczesnymi nagraniami Antony’ego & The Johnsons, choć nieporównywalnie mniej teatralne, opatrzono od razu fenomenalną okładką w stylu Embryi Maxwella czy From the Choirgirl Hotel Tori Amos (powyżej) i utrzymanym w tym samym stylu znakomitym teledyskiem (poniżej). O płycie na razie nic nie wiadomo, ale sprawdźcie rzecz koniecznie, bo o Sumneyu będzie jeszcze głośno!

Poznajcie folk-soulowego wrażliwca Mosesa Sumneya

mosley

Pochodzący z Los Angeles Moses Sumney pisał piosenki od zawsze, ale był ponoć na tyle nieśmiały, że skrycie chował je pod materacem. Przełamał się dopiero w wieku 20 lat, gdy zdecydował się podążać za marzeniami, wyprowadził się z domu i poszedł na studia. Wtedy kupił gitarę, nauczył się grać i zaczął wreszcie swoją muzyką dzielić się z innymi. Pierwszych efektów szersza publiczność mogła posłuchać już w kwietniu 2014 roku, kiedy Sumney wypuścił do sieci debiutancką epkę Mid-City Island. Teraz singer/songwriter podzielił się nowym minialbumem — Lamentations EP ukazało się wraz z końcem września. Jego brzmienie to oryginalna hybryda współczesnego folku, elektroniki, klasycznego neo-soulu i wpływów nowej fali R&B. Stylistycznie Sumney zawiera się gdzieś między Bon Iver, Michaelem Kiwanuką, Benjaminem Clementine a How to Dress Well, przez co siłą rzeczy trudno go zaszufladkować. Posłuchajcie zresztą i oceńcie sami!