yebba

Yebba o rozstaniu i miłości na odległość

Yebba o rozstaniu i miłości na odległość

Yebba prezentuje kolejny wynik współpracy z Markiem Ronsonem

Yebba raczy nas nowymi kawałkami od czasu do czasu i chociaż debiutanckiego albumu nie widać na horyzoncie, dobrze jest posłuchać jej aksamitnego wokalu. Artysta nad nową muzyką pracuje z Markiem Ronsonem, co zwiastować może tylko sukces. Do nowego soulowego utworu, oprócz producenta, wokalistka zaprosiła również The Roots i Pino Palladino, którzy nadali kompozycji klimatu lat siedemdziesiątych. „Distance” jest spokojną balladą, opowiadającą o końcu związku pomiędzy dwojgiem ludzi, ale z wciąż trwająca miłością na odległość. Posłuchajcie jednej z najsmutniejszych piosenek o rozstaniu.

Donośny głos Yebby w kompozycji Marka Ronsona

Donośny głos Yebby w kompozycji Marka Ronsona

Jestem fanem Yebby od jej pierwszego singla „Evergreen”. Tym bardziej cieszę się, że najpierw Sam Smith, a teraz Mark Ronson promują ten fantastyczny wokal. Singiel „Don’t Leave Me Alone” z ostatniej płyty Marka Ronsona poznaliśmy już w maju tego roku, ale dopiero niedawno premierę miał klip. Utwór, który jest pewnego rodzaju hymnem, nie został okraszony wysokobudżetowym teledyskiem. Takowy jest jednak zbędny, gdyż modulowany głos artystki jest wystarczający, by wyśpiewać przekaz. W wideo początkowo pojawia się sama Yebba, następnie dołacza do niej Mark, by na końcu tych dwojga znalazło się wśród licznego tłumu, wsłuchującego się w wersy wokalistki. Przypominam, że „Don’t Leave Me Alone” znajdziecie na Late Night Feelings Marka Ronsona.

Mark Ronson i Yebba we wspólnym numerze

Wyczekiwany album długogrający od Marka Ronsona coraz bliżej. Late Night Feelings mają ukazać się 21 czerwca i będzie to już piąty studyjny krążek od Marka. Muzyk wypuścił właśnie następny singiel, tym razem połączył siły z Yebbą. „Don’t Leave Me Lonely” to kolejny taneczny numer, ale tym razem brakuje mu przytupu „Late Night Feelings”, które porwało nas do tańca. Trzeci singiel wydaje się nieco bardziej zachowawczy, co nie zmienia faktu, że z niecierpliwością czekamy na całe LP, które ma być „zbiorem smutnych bangerów”. Ronson zapowiedział również, że czwarty kawałek, tym razem z Camilą Cabello, ukaże się 7 czerwca.

Nowy teledysk: Mark Ronson & Lykke Li „Late Night Feelings”

Po udanym singlu „Nothing Breaks Like a Heart”, gdzie wokalnie udzieliła się Miley Cyrus, Mark Ronson poszedł za ciosem i dwa tygodnie temu zaprezentował jeszcze bardziej udany numer z gatunku „smutnych bangerów”. Lykke Li, którą bez wątpienia można nazwać prominentną postacią tego nurtu, w utworze „Late Night Feelings” subtelnie wyśpiewała podszyty instrumentalem w stylu disco emocjonalny tekst o pragnieniu miłości. Również w teledysku nie brakuje intensywnych nocnych uczuć — roztańczoną retro-Lykke zewsząd otaczają zdjęcia Ronsona, za którym główna bohaterka nie zawaha się wskoczyć nawet do telewizora. Jest klimatycznie, jest apetycznie — wszystko na swoim miejscu. Więcej okazji do uniesień Mark Ronson umożliwi 21 czerwca, kiedy ukaże się album pod tytułem opisywanego kawałka. Oprócz Miley Cyrus i Lykke Li na liście gości figurują m. in. Camila Cabello, Alicia Keys czy Yebba.  Przy tych nazwiskach chętnie się rozpłaczemy w czterech ścianach klubu.

Grammy Awards 2019: kto zgarnął złoto?

Coraz częściej mówi się, że nagrody Grammy to już nie to samo, co kiedyś; że straciły znaczenie, że Akademii trudno nadążać za dynamicznie rozwijającą się sceną szeroko pojętej muzyki popularnej. Jedno jest jednak jasne: obserwować zawody lubimy wszyscy. Dzisiejszej nocy atrakcji nagrodowych nie brakowało, a w kategoriach bliskich miskowym klimatom był niemały tłok. Przed 61. rozdaniem Grammy, które poprowadziła dawno niesłyszana Alicia Keys, największego hałasu w nominacjach narobili Kendrick Lamar (aż 8 nominacji za Black Panther: The Album), Childish Gambino i Cardi B. Do kogo z naszych milusińskich (mniejszych lub większych) trafiły złote gramofony? Oto oni:

  • „This is America” — Childish Gambino — utwór roku (pierwszy raz w historii dla hip-hopowego kawałka!), nagranie roku, najlepsze wykonanie: rap/wokalne, najlepszy teledysk
  • Invasion of Privacy — Cardi B — najlepszy album: rap (wystrzałowy występ Bardi z singlem „Money” niejednemu oglądającemu galę zjeżył włos na głowie)
  • „God’s Plan” — Drake — najlepszy utwór: rap (Drizzy zaserwował wymowną wypowiedź na temat samej istoty wyróżnień takich jak Grammy, za co otrzymał szybkie i soczyste… przejście do reklam)
  • remis w kategorii najlepsze wykonanie: rap dla „Bubblin” Andersona.Paaka i „King’s Dead” drużyny w składzie Kendrick Lamar, Jay Rock, Future i James Blake
  • H.E.R. — H.E.R. — najlepszy album: R&B
  • „Boo’d Up” — Ella Mai — najlepszy utwór: R&B (niekwestionowany hit pochodzi z ciepło przyjętego debiutanckiego albumu Elli)
  • „Best Part” — H.E.R. & Daniel Caesar — najlepsze wykonanie: R&B
  • remis w kategorii najlepsze wykonanie: tradycyjne R&B dla „Bet Ain’t Worth the Hand” Leona Bridgesa i „How Deep Is Your Love” PJ’a Mortona i Yebby
  • Everything is Love — The Carters — najlepszy album: urban contemporary
  • Sweetener — Ariana Grande — najlepszy popowy album wokalny
  • Dua Lipa — najlepszy debiut (oprócz sporej liczby singli rozchwytywana młoda wokalistka ma na koncie jeden pełnowymiarowy krążek; w walce o nagrodę pokonała m. in. H.E.R. czy Jorję Smith)
  • Pharrell Williams — producent roku (m. in. dla The Carters, Migos, N.E.R.D., Ariana Grande)

Podczas gali najjaśniej błyszczały panie, szczególnie w kontekście występów. Początek wydarzenia z właściwą sobie werwą odznaczyła Camila Cabello przebojem „Havana” i doborowym towarzystwem m. in. Ricky’ego Martina. Janelle Monae nie zawiodła i zelektryzowała widzów wykonaniem „Make Me Feel”, 75. urodziny celebrowała legendarna Diana Ross, a H.E.R. w pięknym stylu i z wirtuozerskim popisem zaprezentowała utwór „Hard Place”. Aretha Franklin otrzymała fantastyczny hołd w postaci coveru „You Make Me Feel (Like a Natural Woman)” prosto ze złotych gardeł Fantasii Barrino, Andry Day i Yolandy Adams. Jednym z niewątpliwych highlightów wieczoru było widowisko od Travisa Scotta, który może i nie opuścił Staples Center z naręczem statuetek, natomiast z pewnością wywołał na scenie szaleństwo, o którym trudno będzie szybko zapomnieć (nawet chociaż — a może właśnie dlatego że — większość swojego show spędził w klatce). Moglibyśmy się czepiać zaskakującego wyboru Jennifer Lopez do wykonania Motown Tribute czy równie niespodziewanego połączenia Post Malone’a z Red Hot Chilli Peppers, ale należy przyznać, że w tym roku jest więcej przesłanek ku serdeczności niż uszczypliwości.

„Music’s Biggest Night” po raz kolejny przechodzi do historii. Pełną listę nominowanych i nagrodzonych, nie tylko z naszej działki, możecie zobaczyć na oficjalnej stronie Akademii. Uwagi, skargi, zażalenia? Dajcie znać, czy z Grammy w dłoniach do domów wracają wasi faworyci.

Amerykańska artystka Yebba przygotowuje swój debiutancki album

Amerykanska artystka Yebba przygotowuje swoj debiutancki album

Yebba (ananim Abbey), to amerykańska artystka z Arkansas, która została dostrzeżona m.in. przez Eda Sheerana, czy Megan Trainor. Występowała gościnnie z raperem Chance the Rapper w programie SNL i udzieliła się w najnowszych projektach A Tribe Called Quest oraz Sama Smitha. Teraz przyszła pora na oficjalne rozpoczęcie drogi solowej. „Evergreen” zwiastuje debiutancki album Abbey Smith, który ma ukazać się na początku przyszłego roku. Singiel jest wyważoną, soulową kompozycją z głębokim wokalem Yebby. Całość brzmi świeżo i obiecująco. Kawałek wypełniony jest gustownymi dźwiękami i oszczędnym bitem. Zwróćcie uwagę na przepiękne falsety. Zapoznajcie się z tą radosną piosenką poniżej.