future

#FridayRoundup: Thundercat, Karriem Riggins, José James, Stormzy i inni

fridayroundup

Jak co piątek prezentujemy odsłuchy najciekawszych czarnych premier danego tygodnia. Tym razem zestaw jest niebagatelny. Listę rozpoczyna nowy krążek Thundercata, ale koniecznie sprawdzić trzeba także jazz ze stajni Stones Throw na płycie Karriema Rigginsa i nową odsłonę marnotrawnego syna jazzu Josego Jamesa. A to dopiero początek. Drugi album tydzień po tygodniu wypuścił właśnie Future, Stormzy wydał długogrający debiut, wracają też Oddisee, Dirty Projectors i Mrozu, który zdaje się kompletnie zredefiniować swoje brzmienie.


Drunk

Thundercat

Brainfeeder

Piąteczek dopiero co się rozpoczął, a niektórzy już pijani. Wśród nich Thundercat, aktualna gitara basowa numer jeden. Ponad pięćdziesiąt minut, dwadzieścia trzy utwory, w tym noszące takie tytuły jak „Captain Stupido”, „A Fan’s Mail (Tron Song Suite II)” albo „Jameel’s Space Ride”. Pharrell, Kendrick i Wiz Khalifa na featuringach. Bardziej zakręconej muzycznej propozycji na ten weekend już dla was nie znajdziemy.. — Chojny


Headnod Suite

Karriem Riggins

Stones Throw

Jakiś czas temu pisaliśmy o dwóch instrumentalach Karriema Rigginsa — „Bahia Dreamin”„4Es’J & Oddness”, które były zapowiedzią jego drugiej już długogrającej płyty Headnod Suite. Perkusista i producent z Detroit może sobie przybić piątkę z Madlibem i Oh No nie tylko dlatego, że wydaje z nimi w tej samej wytwórni, ale głównie z powodu oryginalnego brzmienia jego podkładów i nietuzinkowych sampli, z których korzysta. To jest dokładnie ta sama szkoła co w przypadku braci Jackson. Dwa podkłady, o których pisaliśmy tylko to potwierdzają. Pewnie w przypadku Headnod Suite brzmieniowo będziemy mieli do czynienia z lekko abstrakcyjnymi i trochę przydymionymi bitami, a na trackliście jest ich aż dwadzieścia dziewięć, więc jest czego słuchać. Sprawdźcie całość poniżej. — Dill


Love in a Time of Madness

José James

Blue Note

Nowy album zgranego już trochę przez lata Josego Jamesa klasycznie wydało Blue Note. Sama płyta natomiast jest mniej klasyczna niż cokolwiek, co zrobił James w swojej karierze, co zwiastowały już trap-popowo wyprodukowane single „Always There” i „Closer”. James rzuca fuckami, przyjmuje stylówkę jamajskiego dilera/alfonsa z lat 90., a na okładce krążka możemy zobaczyć doskonale znane ostrzeżenie przed mocnym językiem. Świetnie, że wpuścił trochę nowych inspiracji do swojego coraz bardziej zakurzonego jazzowego świata, ale miłośnicy jego klasycznej odsłony mogą przeżyć mały szok. — Kurtek


Gang Signs & Prayer

Stormzy

#Merky Records

Jak tak dalej pójdzie drugą połowę drugiej dekady XXI wieku będziemy wspominać jako złote czasy grime’u. Do stawki swoim pierwszym oficjalnym longplayem Gang Signs & Prayer właśnie dołączył Stormzy. Na płycie można usłyszeć m.in. refreny Kehlani czy MNEK-a, ale nie dajcie się zwieść — to grime z krwi i kości. — Kurtek


artworks-000206799043-qgwrr7-t500x500

Hndrxx

Future

A1 Freebandz Epic

Future chce koniecznie być jak Frank Ocean, Beyoncé i Sasha Fierce jednocześnie. Nie tylko wypuszcza nowe albumy tydzień po tygodniu, ale każdy z nich odpowiada jednej stronie jego osobowości. Hndrxx to bardziej imprezowo-radiowe oblicze Future’a i najwyraźniej znakomita wymówka, by po raz kolejny zabalować z Rihanną i The Weeknd. — Kurtek


The Iceberg

Oddisee

Mello Music Group

Rok 2015 przyniósł nam świetną The Good Fight. Ubiegły rok należał m.in. do instrumentalnego The Odd Tape, ale przede wszystkim do wydanej z zupełnego zaskoczenia Alwasta EP. W 2017 Oddisee kontynuuje swoją znakomitą passę kolejnym albumem. Pierwsze trzy single zapowiadające krążek The Iceberg weszły znakomicie i nic nie wskazuje na to, że pozostałe 9 numerów zaniży poziom tego wydawnictwa. Pieniądze, seks, polityka, kwestie rasowe i religijne widziane oczami niezwykle inteligentnego 32-latka, będącego jednocześnie jednym z najzdolniejszych producentów ostatnich lat. — efdote

artworks-000206799043-qgwrr7-t500x500

Zew

Mrozu

Warner Music Poland

Jeśli tytułowy zew można będzie poczuć na czwartej płycie Mroza tak jak w dwóch pierwszych singlach, będziemy mogli uścisnąć wokaliście rękę i powiedzieć „Dobra robota!” — i to w zupełnie innym tonie niż w przypadku „Dobra robota!”, które poniekąd usłyszał od nas przy okazji premiery „Milionów monet” przed ośmioma laty. Wszystko wskazuje na to, że Mrozu na Zewie zręcznie się zredefiniuje — w „Sierści” funkrockowy sznyt spod znaku ostatniego Childish Gambino miesza się z reggae’ującą melodią, z kolei „Duch” wokalnie flirtuje z dziedzictwem Czesława Niemena na natchnionym klasycznym nowojorskim hiphopowym bicie. — Kurtek


Dirty Projectors

Dirty Projectors

Domino

Dirty Projectors mają z soulem wspólnego trochę więcej niż się wydaje, ale też trochę mniej niż by się chciało. Ich nowa płyta to osadzony gdzieś w niedalekim sąsiedztwie czarnej muzyki słownikowy przykład natchnionego post-popu z prawdziwie artystycznym zacięciem. Longstreth, Baldwin i Bell wiedzą jak wyjść poza schemat, jednocześnie nie wychodząc na oszołomów. Ich pierwszy krążek od 2012 roku to pozycja obowiązkowa dla tych, którzy byliby gotowi przestawić nawet dalej granicę umowności w melodyce na ostatnich płytach Samphy i Solange, pozostawiając na swoim miejscu ich nietuzinkową wrażliwość i emocjonalność. –Kurtek


Future wydaje nowy album Hndrxx w ten piątek

future-hndrxx

future-hndrxx

Typ chce być jak Frank Ocean i wypuszcza drugi album tydzień po tygodniu. Jak rapował Kanye West u Schooboya — „Ok, Ok, Ok, OK, Ok, Okay!” Tzn. hej, nie oceniamy, przyjmujemy do wiadomości i obiecujemy przesłuchać. Nowa płyta nazywa się Hndrxx, co nie jest hołdem dla Jimiego, a egocentrycznym nawiązaniem do pełnego pseudonimu rapera — Future Hendrix. Krążek ma być bangerowy i zmieścić aż 17 numerów, w których gościnnie usłyszymy m.in. Rihannę i The Weeknd. I tu dochodzimy do punktu, w którym typ chce jednak być bardziej jak Beyoncé i Sasha Fierce, bo ma dwa albumy na dwie twarze, a jeden sygnuje jego niepokorne alter ego. „Ok, Ok, Ok, OK, Ok, Okay!” Żeby nie było — ktokolwiek robi mu okładki, robi to dobrze. Poniżej załączamy klip do „Draco” — jednego z numerów z poprzedniego krążka rapera, wydanego w miniony piątek Future.

#FridayRoundUp: Future, Fat Joe & Remy Ma, Robert Randolph, Jidenna, Flume

fridayroundup


Future

Future

Epic

Trapowy Astronauta ląduje na Ziemi z piątym oficjalnym albumem. Siedemnaście utworów w tym jeden jedyny do tej pory poznany przez nas singiel — „Poppin’ Tags”. Wydawanie self-titled materiału na tak zaawansowanym etapie kariery do czegoś niewątpliwie zobowiązuje. Oby Future było to przynajmniej tak dobre jak bezkompromisowe DS2 z 2015 roku. — Chojny


Plata o Plomo

Fat Joe & Remy Ma

Empire

Fat Joe i Remy Ma (oraz reszta spółki) udowodnili już, że potrafią sieknąć banger zapamiętany na długie lata i pomimo wielkiego sukcesu „Lean Back”, udało im się skroić numer jeszcze większy komercyjnie. „All The Way Up” nakreśla brzmienie Plata O Plomo – będzie mocno, z nawiązaniem do rapu i r&b lat 90. Nie zabraknie także kilkunastu gości, którzy urozmaicą brzmienie wydawnictwa. Fajna rozgrzewka przed kolejnym solo Remy Ma. — Eye Ma


Got Soul

Robert Randolph & The Family Band

Sony Masterworks

Cztery lata po premierze Lickety Split Robert Randolph i jego rhythm & bluesowa formacja The Family Band prezentują nowy długogrający materiał. Jeśli dawać wiarę tytułowi Got Soul tym razem poza sygnaturową dla grupy mieszanką blues rocka i funku naczelne miejsce na krążku zajmie soul, którego przecież, choćby na poziomie ekspresji, Randolphowi i reszcie nigdy nie brakowało. Gratka dla miłośników bagiennego rocka inspirowanego muzyką Howlin’ Wolfa i soczystego południowego soulu w klimacie Mavis Staples. — Kurtek


The Chief

Jidenna

Epic

O dwa lata za późno Jidenna wreszcie wydaje debiutancki longplay, na który nikt już zdaje się nie czekać. Niespodziewany sukces klasycznego już „Classic Man” można będzie po tej premierze z całą pewnością sklasyfikować jako klasyczny (bang!) przykład one hit wonder. Tymczasem Jidenna próbuje utrzymać się na powierzchni, serwując niezbyt oryginalną, ale angażującą mieszankę oldschoolowego i nowoczesnego hip hopu i R&B gdzieś spomiędzy trapu a chopped’n’screwed. — Kurtek


Skin Companion EP II

Flume

Future Classic

Druga i ostatnia z serii epek od australijskiego producenta, zbierająca utwory powstałe w czasie sesji do wdanego w 2016 roku i nagrodzonego niedawno nagrodą Grammy w kategorii Best Dance/Electronic Album, krążka zatytułowanego Skin. Gościnnie pojawiają się tutaj takie postacie jak będący ciągle w niesamowitej formie, król Pusha T, znakomity Moses Sumney, który na co dzień porusza się w klimatach folkowych, oraz wokalista indie rockowego bandu Glass Animals — Dave Bayley. Jak udało się to wszytko połączyć w jedną, spójną całość? Przekonajcie się sami. — efdote


Molotov

Saga & Thelonius Martin

Saga 718

From Out of the Shadows. Połączenie sił przez obu panów zapowiada się soczyście. Na potwierdzenie przywołać może singlową „Karmę” z gościnnym udziałem Freddiego Gibbsa i „Yesterday”, w którym swoją zwrotkę dostarczył wspomniany już Fashawn. Dla miłośników J Dilli i szeroko rozumianego boom bapu. — Dill


artworks-000206799043-qgwrr7-t500x500

Rap Album Two

Jonwayne

The Order

Patrzysz na niego i widzisz informatyka, który prawdopodobnie nie odrywa się od klawiatury przez 24 godziny na dobę, a sylwestra spędza, grając w grę. Tymczasem ten 26-letni reprezentant Kalifornii, to jeden z najzdolniejszych reprezentantów podziemnego hip-hopu, mający na koncie współpracę z legendarną Stones Throw Records. Na najnowszym albumie wjeżdża ze stylówą przypominająca połączenie MF Dooma z Notoriusem B.I.G., a wszytko to na klasycznych, bujających głową produkcjach. Pozycja obowiązkowa. — efdote


artworks-000206799043-qgwrr7-t500x500

In It to Win It

Charlie Wilson

RCA

Wujek Charlie wraca z kolejną odsłoną swojego ujęcia współczesnego (ale już dość klasycznego) R&B. Śpiewa o Bogu, miłości, zabawie, zapraszając do współpracy połowę amerykańskiej sceny rapowej poprzedniej dekady — od Snoopa, T.I.’a, Wiza Khalifę, po Pitbulla. — Kurtek


Nowy album Future’a już w piątek

futurealbumhq

futurealbumhq

Future Hendrix już dawno przyzwyczaił nas do konkretnego tempa wydawania kolejnych to materiałów. Jak widać jego mikstejpowa etyka pracy przenosi się na wymiar komercyjnych wydawnictw. Już w tym tygodniu usłyszymy piąty studyjny album rapera, praktycznie w rok od premiery ostatniego (EVOL). Projekt zatytułowany po prostu Future złożony będzie z siedemnastu premierowych tracków i to w zasadzie wszystko co o nim wiemy, no chyba że do wiedzy zaliczymy znajomość, skądinąd robiącej wrażenie, okładki. Cóż można więcej powiedzieć? Oby był to materiał, który będzie można porównywać ze wciąż błyszczącym DS2, aniżeli z tym wspomnianym albumem sprzed roku

Nowy utwór: A$AP Ferg feat. Future, A$AP Rocky, Lil Uzi Vert „New Level”

ferg

ferg

A$AP Ferg świętuje dzisiaj urodziny, a my otrzymujemy prezent w postaci remixu najlepszego numeru na Always Strive and Prosper. Muzycznie – dokładnie to samo co na średnim udanym albumie, cała różnica polega na dołożeniu zwrotek od Rockiego i Lil Uzi Verta. Nowe zwrotki są przeciętne i nie ma co ukrywać,  oryginał brzmi dużo lepiej. Nie tego spodziewaliśmy się po takich ksywkach. Dla części z was to może być pierwsza okazja żeby zapoznać się z tym kawałkiem i zdecydowanie polecamy wam zapoznać się z oryginalnym kawałkiem. Miejmy tylko nadzieję, że urodziny rapera będą bardziej udane niż ten kiepski remix i czekamy na coś ambitniejszego. Prace nad nowym albumem trwają!

Usher i Future rywalizują o szczyty list przebojów

usher

usher

Rzecz jasna nie ze sobą, skoro nagrali razem numer, to idą raczej ramię w ramię, aniżeli przeciw sobie. Ale to nieistotne, to kolejna miałka piosenka o niczym, którą w okolicy zbliżającej się wielkimi krokami premiery Hard II Love pewnie podchwyci amerykańskie radio. Jeśli kiedykolwiek pisałem, że może coś z tej płyty będzie, zapomnijcie. „Rivals”, trzeci oficjalny singiel promujący krążek, to modelowe odzwierciedlenie przysłowia, że tonący brzytwy się chwyta. Usherowi marzy się najwyraźniej kolejny przebój, a że poprzeczka w ostatnich latach znacząco się obniżyła po obu stronach oceanu (wystarczy rzut ucha na to, co jest w tym tygodniu numerem jeden na Billboardzie), to może uda mu się jakieś opary dawnego sukcesu wyżebrać. Nie trzymamy kciuków.

Nowy teledysk: Future „Wicked”

Bez tytułu

Bez tytułu

Premiera mikstejpu Purple Reign odbyła się co prawda w styczniu, ale Future nie pozwala nam zapomnieć o wydawnictwie. Do sieci trafił właśnie teledysk do pierwszego (!) singla promującego płytę. O dziwo, „Wicked” doczekało się naprawdę ciekawej wizualizacji. Światła, tancerze, klimat i wszystko inne są tutaj na piątkę z plusem. Na pewno przyjemniej oglądałoby się to bez tej nagiej striptizerki, ale nie wymagajmy od Future za wiele.

Nowy teledysk: Dej Loaf „Desire”

desire

desire

Mam kilka osobistych powodów, dla których ten numer jest dla mnie szczególnie ważny, dlatego też wyróżnienie go w postaci singla, cieszy mnie podwójnie. Prawie rok po premierze genialnego #AndSeeThatsTheThing, Dej Loaf prezentuje teledysk do nagrania „Desire”. Jeszcze w jesienno-zimowej scenerii, ale obiecuję — wiosna jest już naprawdę blisko. Gościnnie w klipie pojawił się Future oraz Big Sean. Obaj panowie dograli się na wyżej wspomnianą epkę, a więc przyjaźń kwitnie w najlepsze. Nie zatrzymuję Was dłużej, sprawdźcie video:

Future i The Weeknd na żywo w Saturday Night Live!

future

future

Wszechobecny Future tym razem w Saturday Night Live promuje nowy album. EVOL wydany już jakiś czas temu spotkał się z całkiem przyzwoitymi recenzjami, a „Low Life” to jeden z mocniejszych punktów albumu i nie dziwi nas, że właśnie ten utwór był grany na żywo w popularnym amerykańskim show. Wsparcie bezbłędnego Weeknda pozwoli nam nacieszyć się naprawdę niezłym występem!

 


 
W dalszej części programu, tym razem w bandanie zamiast gigantycznego futra, Future tym razem w swoim ubiegłorocznym hicie „March Madness”.
 

Remix Jeremiha i nowy utwór z Future od The Weeknd!

lowlife

lowlife

Tak, tak, my wciąż dochodzimy do siebie po pasterce, mimo to, zgodnie z amerykańską tradycją, zdołaliśmy ogarnąć muzyczne prezenty od The Weeknd. W wigilijną noc artysta opublikował remix niekwestiowanego bangera od Jeremiha, „Pass Dat”, gdzie dołożył od siebie pierwszorzędną zwrotkę. Co więcej, razem z Future wypuścił całkowicie nowy utwór, „Low Life”. Bardzo wczuty numer dla całej twojej ekipy na święta. W sam raz przed wieczorną powtórką z wczoraj!


Nowy teledysk: Future „Rich $ex”

Bez nazwy-1

Bez nazwy-1
Za każdym razem, gdy oglądam najnowszy klip Future’a z gościnnym udziałem (modelki?) Blac Chyna, a jakimś cudem naliczyłam już siedem powtórzeń, w mojej głowie pojawia się seria wątpliwości: jakim cudem ten gość wyrwał Ciarę? jak bardzo ślepa jest miłość? jaką żenadą musi czuć teraz Cici oglądając ten cyrk? co na to wszystko Tyga? gdzie była Amber Rose? I ósmy raz oglądając ten klip, nie znajduję odpowiedzi na te pytania. Przyznaję natomiast, że wbrew pozorom ten teledysk nie wychodzi jeszcze poza granice dobrego smaku, aczkolwiek nie byłam nigdy fanką tyłka rozmiaru Nicki Minaj. „Rich $ex” mogło być ostrzejsze, ale myślę, że żadne z wymienionych wyżej nazwisk nie przeżyłoby tego obrazka. Dirty Spite 2 nabiera coraz to bardziej groteskowego charakteru…

Nowy utwór: Future „Last Breath”

future-creed

future-creed
Wiecie, że kręcą spin off kultowego filmu Rocky? Nigdy nie byłam fanką Sylvestera Stallone, ale właśnie dzięki nowej piosence Future’a odkryłam informacje o Creed. No cóż, do kina się pewnie nie wybiorę, ale skoro były partner Ciary jest na soundtracku, to zapewne sprawdzę wydawnictwo… „Last Breath” to typowy kawałek, który swoim wydźwiękiem powinien inspirować was do walki… tej na ringu i tej życiowej. Wspomniany film wchodzi do kin 25 listopada.

Nowy utwór: Future „Stick Talk”

Przechwytywanie

Przechwytywanie
Future nakręcił teledysk i… nie ma w nim gołych panienek! To chyba wystarczający powód, by obwieścić całemu światu ten zatrważający news o „Stick Talk”. Poza tym, raper z charakterystyczną dla siebie fryzurą i kapeluszem buja się przez prawie trzy minuty sam na jakimś parkingu lub z ziomeczkami, również w bliżej nieokreślonej lokalizacji. Ale pamiętajcie — nie ma skąpo ubranych dziewuch. Wow. Nie mogę wyjść z podziwu.

P.S. Future zapowiedział także mixtape Monster 2. Chcielibyście wiedzieć, kiedy się ukaże? Odpowiadam: nie znacie dnia ani godziny.

Nowy utwór: Miguel feat. Chris Brown & Future „Simple Things (Re-Lit)”

artworks-000132168875-ipjht1-t500x500

artworks-000132168875-ipjht1-t500x500 „Simple things” to jedna z moich ulubionych piosenek z repertuaru Miguela, więc z ciekawością zabrałam się do słuchania udostępnionego remiksu. Numer wzbogacony o wokal Chrisa Browna i zwrotkę od Future’a na pewno nie utracił niczego z pierwotnego uroku, wręcz zyskał nową świeżość i moc. Przypomnijmy, że oryginalny singiel znalazł się na ostatnim albumie Miguela Wildheart i na soundtracku do serialu „Girls”. Poniżej posłuchajcie jak panowie dali radę.

Future i Drake nagrali wspólnie album

drake-future-wattba

drake-future-wattba
Jeśli tak jak ja pokochaliście singiel Future’a, „Where You At”, to mam dla Was wiadomość równoważną z wygraną na loterii — były chłopak Ciary wyda album nagrany wspólnie z Drakiem. Co wiemy na temat nadchodzącego wydawnictwa zatytułowanego What a Time to Be Alive? Tyle, że wyjdzie dzisiaj… w Polsce będzie to noc, bo mowa oczywiście o czasie amerykańskim, czyli jakieś osiem godzin do tyłu od naszego. Okładka płyty powyżej, spis utworów nieznany, emocje w trybie napięcia, CZEKAMY!

Nowy teledysk: Future feat. Drake „Where Ya At”

Przechwytywanie

Przechwytywanie
Miło mi oznajmić, że jeden z moich ulubionych numerów z tegorocznej płyty Future’a DS2 doczekał się wersji obrazkowej. Były chłopak Ciary zaprosił do współpracy Drake’a aka „zatrudniam-ghostwriterów” i obaj postanowili zadać hejterom kilkanaście pytań. Ten singiel to delikatnie pisząc, pstryczek w nos dla wszystkich tych, którzy wątpili kiedykolwiek w talent obu Panów. Hashtag Meek Mill. Jeśli chodzi o teledysk, wydaje się, że ten duet rozumie pojęcie feeling myself lepiej niż sama Beyoncé czy Nicki Minaj. Oglądajcie:

Nowy utwór: Rochelle Jordan „Madness (Have It)”

rojo-madness

rojo-madness

Typowe dźwięki od Rochelle Jordan? Takie remiksy lubimy baaardzo. Kawałek Future’a, „March Madness”, nabrał ciemnych, acz ciepłych barw z wokalem ROJO. I choć nie spodziewaliśmy się takiego kroku ze strony autorki „Lowkey”, bardzo sobie cenimy jej twórczość i z niecierpliwością oraz niebywałą wiarą czekamy na ważne, pełne wydawnictwo. Nowy projekt ponoć w drodze. Numer do odsłuchu poniżej.

Stream EPki Dej Loaf

dej-loaf-andseethatsthething1

dej-loaf-andseethatsthething1

Dej Loaf wydała EPkę! #AndSeeThatsTheThing składa się z sześciu tracków, wśród których pojawiły się jedynie dwa nazwiska poza autorką: Future oraz Big Sean. Tego drugiego można usłyszeć w utworze „Back Up”, który obecnie jest najczęściej shazamowanym kawałkiem (Shazam to aplikacja pozwalająca na identyfikację utworów muzycznych na podstawie kilku sekund użycia mikrofonu w smartfonie — przyp. red.).

Dej postawiła nawet stronę internetową, na której znajduje się konkurs tańca dot. słynnego stylu z Detroit — Jit Dance. Zachęcam do sprawdzenia się w ruchach samej Dej — link.

Future z nową płytą

future-ds2

future-ds2
Dobre wieści dla fanów Future. Raper i jego koledzy potwierdzili datę premiery nadchodzącego krążka Dirty Sprite 2. Płyta pojawi się w sklepach 17 lipca. Powyżej możecie zobaczyć okładkę, natomiast jeśli chodzi o spis utworów musimy jeszcze chwilę poczekać. Na ten moment wiemy, że na albumie znajdą się następujące kawałki: „Real Sisters”, „F*ck Up Some Commas” oraz „Blow a Bag”, który doczekał się nawet wersji obrazkowej. Nie spodziewajcie się jednak wybitnego dzieła muzycznej kinematografii — ten klip można opisać tylko jednym słowem: lans. I ta kobieta w czerwonej sukience licząca dolary… to zapewne moment, w którym Ciara utwierdza się w przekonaniu, że odejście od Future’a było dobrym posunięciem.

Nowy utwór: Mike Will Made It feat. The Weeknd, Swae Lee, Future „Drinks On Us”

weeknd

weekndPo tajemniczym snippecie, który ukazał się wczoraj na instagramie Abela,  w nocy pojawił się remix produkcji prawdziwej maszynki do hitów Mike Will Made It. Minimalistyczny, mocno podszyty basem podkład został zdominowany przez Weeknd’a, który łamiącym się wokalem śpiewa o „ciężkim” życiu wokalisty R&B. Utwór szczególnie wybitny nie jest, spodziewałem się czegoś lepszego, ale każda świeżyna od Kanadyjczyka umila oczekiwanie na nowy album.


 

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475