kendrick lamar

Kendrick Lamar prezentuje nowy singiel zatytułowany “The Heart pt.4“

Kendrick Lamar wywołał wczoraj wielką sensację i całą lawinę spekulacji, czyszcząc swoje konto na instagramie i umieszczając tam jedynie zdjęcie przedstawiające rzymską czwórkę. Internet momentalnie oszalał, a niektórzy optymiści twierdzili nawet, że nowy krążek ukaże się już dzisiaj. Tę samą grafikę umieścił na swoim koncie The Alchemist, co ostudziło niektóre oczekiwania co do pełnego albumu rapera i to właśnie był odpowiedni trop. Dzisiejszego ranka otrzymaliśmy bowiem singiel zatytułowany “The Heart pt.4“, na którym obok wspomnianego kalifornijskiego beatmakera, do produkcji przyczynili się również DJ Dahi, Syk Sense oraz AxlFolie. Utwór kończy się wersem: “y’all got until April the 7th to get your shit together.”, co prawdopodobnie oznacza, że K. Dot podaruje nam swój nowy krążek, na którym skupić ma się podobno głównie na Bogu, już w kwietniu. Trzymamy kciuki!

Ostatni album kultowego A Tribe Called Quest dostępny do odsłuchu!

Od momentu, kiedy pierwsze informacje na temat tego wydawnictwa trafiły do sieci, przez wszystkie kolejne etapy promocji ujawniające tytuł, gości, okładkę, tracklistę, ale przede wszystkim wkład, jaki Phife Dawg miał w nagrania tego krążka, żyliśmy w ogromnej niepewności. Mając ogromne oczekiwania, ale jednocześnie obawiając się, żeby tak kultowy zespół nie poszedł przypadkiem na żadne kompromisy i dostosowując swoje charakterystyczne brzmienie do wymagań dzisiejszych słuchaczy, nie stracił w oczach ich wieloletnich fanów. Na szczęście tak się nie stało. Macie przed sobą album godnie zamykający pewien ważny rozdział. Brzmiący jak za starych dobrych czasów, z charakterystycznym vibem i pogodnymi nawijkami gospodarzy, jak i zaproszonych gości, wśród których znaleźli się m.in. Busta Rhymes, André 3000, Talib Kweli, Anderson .Paak czy Kendrick Lamar. Odpalajcie to wyjątkowe dzieło, mając jednocześnie świadomość, że jest to ważny dzień dla hip-hopu, jak i całej ogólnie pojmowanej muzyki.

Sudan Archives intryguje swoją wersją „King Kunta” Kendricka Lamara

Wygląda na to, że do listy obserwowanych bacznie nowych talentów, należy czym prędzej dopisać sobie zamieszkującą Cincinnati, 22-letnią artystkę podpisującą się jako Sudan Archives. Czym wyróżnia się spośród wielu innych pojawiających się ciągle wykonawców? Jej wyjątkowość polega na połączeniu świetnego wokalu, z równie znakomitą umiejętnością gry na skrzypcach. Nie są jej obce też żadne nowinki techniczne, więc miesza to wszystko w najlepsze, używając looperów oraz innych elektronicznych przeszkadzajek, tworząc swoją własną wizję nowoczesnej muzyki, oddając jednocześnie szacunek afrykańskim korzeniom. Już wkrótce może być o niej jeszcze głośniej, gdyż pod swoje skrzydła przygarnęła ją lubiąca oryginalne podejście do tworzenia, legendarna Stones Throw Records. Czekamy więc na efekty, a tymczasem sprawdźcie świeżutki cover utworu Kendricka Lamara „King Kunta” przerobionego na „Queen Kunta”.

Mary J. Blige i Kendrick Lamar coverują Bruce’a Springsteena

mary-j-blige-american-skin-bruce-springsteen-cover-kendrick-lamar-copy

Pamiętacie ten dziwny moment podczas wywiadu Mary J. Blige z Hillary Clinton? Ten, w którym Mary nagle zaczęła śpiewać i nikt nie wiedział o co chodzi? To był cover „American Skin (41 Shots)” Bruce’a Springsteena. W oryginale piosenka była inspirowana zastrzeleniem gwinejskiego uchodźcy do Stanów Zjednoczonych — zastrzelonego przez amerykańską policję Amadou Diallo. Okazało się, że Mary wypuściła wersję studyjną swojej interpretacji tego utworu, a trzy grosze dołożył również Kendrick Lamar dogrywając zwrotkę. Warto sprawdzić.

Epicki wywiad: King Kendrick przepytany przez Ricka Rubina

kendrick-lamar-gq-style-1

Magazyn GQ Style świętuje w tym roku swoje pierwszy świąteczne wydanie w dość huczny sposób. Po pierwsze — na okładce nowego wydania zobaczyć można Kendricka Lamara w wartym $3 000 futrze od Michaela Korsa, a pozostałe zdjęcia z ekskluzywnej sesji to podstawa do osobnej dyskusji. Raper przedstawiony został w sposób, w jaki jeszcze nikt go nigdy nie postrzegał. Wisienką na torcie jest 50-minutowy wywiad z Rickiem Rubinem, przeprowadzony w ogrodzie słynnego studio Shangri La Studios w Malibu, gdzie nagrywały największe gwiazdy muzyki. Kendrick odpowiadał na pytania między innymi o nowym albumie, swoich inspiracjach, dzieciństwie, procesie twórczym czy o Eminemie. Po zakończeniu rozmowy obaj panowie zabrali się za pracę w studiu. Czekamy z niecierpliwością na efekty, a tymczasem zachęcam do obejrzenia całości rozmowy. Można wiele wynieść z tego materiału.

Kendrick Lamar na Global Citizen Festival 2016 – fragmenty koncertu

Kendrick Lamar

Dwa dni temu w nowojorskim Central Parku odbył się Global Citizen Festival, czyli specjalny jednodniowy koncert, którego motywem przewodnim była walka z globalnym ubóstwem. Wśród zaproszonych wykonawców znalazły się takie gwiazdy, jak Rihanna, Metallica, Usher, czy Major Lazer. Jednym z headlinerów był także Kendrick Lamar i to właśnie pochodzący z Campton raper dał według wielu relacji najlepszy występ tamtego dnia. Podczas trwającego prawie godzinę koncertu K-Dot zagrał nie tylko numery z zeszłorocznego To Pimp a Butterfly, ale również z good.kid, m.A.A.d. city oraz wypuszczonego w marcu tego roku untitled unmastered. Poniżej możecie sprawdzić fragmenty tego występu.




Niezwykłe otwarcie BET Awards 2016 – Beyoncé i Kendrick Lamar

bet

Tegoroczne rozdanie nagród BET oprócz oczywistego tributu dla Prince’a i odbijającej się dalekim echem wypowiedzi Jessego Williamsa, zaskoczyło jeszcze jednym występem. Niezwykle mocne i zapadające w pamięć otwarcie wykonała Beyoncé utworem „Freedom”. Jak to na Bey przystało, show było z przytupem — woda, ogień, plemienne tańce, ale najbardziej niespodziewanym momentem wykonu było pojawienie się Kendricka Lamara, który zakończył utwór. Niech spadnie na mnie teraz hejt, ale — o ile Kendrick jest prawdziwy w swoim przekazie, o tyle Beyoncé raz była „biała”, teraz jest „czarna”, a jeszcze wcześniej zamykała usta tym, którym delikatnie podbierała piosenki. Niemniej jednak show było mocne, zapadające w pamięć, a wszystko, czego dotknie Amerykanka staje się zauważalne. Tak i w tym przypadku wołanie o wolność powinno zostać usłyszane.

Sounwave ujawnia creditsy do untitled unmastered.

kendrick-lamar-untitled-unmastered-album-review

No i wreszcie są creditsy do untitled unmastered. Szkoda w sumie, że tak późno bo płyta jest już dostępna od paru miesięcy, a te oficjalnie pojawiły się dopiero kilka dni temu. Zastanawiałem się po co skoro i tak były od dłuższego czasu dostępne na Wikipedii. Okazało się jednak, że wkradł się tam jeden błąd. „Untitled 8” wcale nie było, jak głosiła Wikipedia, wyprodukowane przez DJ’a Khalila, choć zdecydowanie brzmi jak coś co mogłoby wyjść od niego, a przez Thundercata do spółki z brainfeederowym producentem — Mono/Poly. Poza tym lista się nie różni i tak na przykład „Untitled 5” to dzieło Terrace’a Martina oraz samego Kendricka, a „Untitled 6” zostało wyprodukowane przez combo w postaci Adriana Younge’a i Ali Shaheeda Muhammada. Smaczkiem jest też udostępnienie listy muzyków udzielających się przy nagrywaniu poszczególnych numerów. Taz Arnold z SA-RA Creative Partners, który zresztą był obecny przy tworzeniu To Pimp a Butterfly, SZA, Bilal i Cee-Lo to tylko kilku z nich.

Nowy teledysk: Funkadelic feat. Kendrick Lamar, Ice Cube „Ain’t That Funkin’ Kinda Hard on You? (Remix)”

1456023039_ec6032f9337afb49a329e21cc28002b6

Po wielu zapowiedziach wideo do remiksu „Ain’t That Funkin’ Kinda Hard On You?” w końcu trafiło do sieci. Na futurystycznym teledysku Georga Clintona wspomagają kumple z Compton – Kendrick Lamar i Ice Cube. Luźny funkowy kawałek połączony z obrazem szalonej, kolorowej imprezy, charakterystycznym dla króla funku, stanowi świetną pozycję na wiosenny melanż. Sprawdźcie to!

Nowy teledysk: Bj The Chicago Kid feat. Kendrick Lamar „The New Cupid”

bj-the-chicago-kid-kendrick-lamar-the-new-cupid-video-1

Zarówno BJ The Chicago Kid jak i Kendrick Lamar przeżywają wyjątkowo owocny okres w swojej karierze. Efektem ich wspólnych starań jest utwór „The New Cupid”, który pojawił się na płycie In My Mind. Wczoraj zaprezentowano teledysk do tej piosenki. Na komicznym wideo pojawia się także Hannibal Buress. Koniecznie sprawdźcie!

Recenzja: Kendrick Lamar untitled unmastered

kendrick-lamar-untitled-unmastered-surprise-new-album-compressed1-compressed

Kendrick Lamar

untitled unmastered (2016)

Aftermath/Interscope/TDE

Dramat 28-latka z Compton: chciał wydać niezobowiązującą składankę z odrzutami, a krytycy wraz ze słuchaczami i tak padli na kolana, ogłaszając materiał jego kolejnym wybitnym dziełem, osiągnięciem współczesnego hip hopu.

Może trochę przesada z tym dziełem, ale faktycznie untitled unreleased nie pozwala sobie na zlekceważenie. Tak, jest to zestaw pozbawionych wspólnego szerszego kontekstu, dublujących poruszane wcześniej tematy, być może naprawdę niedopracowanych piosenek. W rzeczywistości twór ten faktycznie jest jednak w stanie ustać na własnych nogach, a nawet zauroczyć jakimś aspektem kogoś nie do końca usatysfakcjonowanego dopieszczonymi good kid, m.A.A.d cityTo Pimp A Butterfly.

Tamtych najlepiej słuchało się od deski do deski. Tutaj nie jest to obowiązkiem, a wręcz zachęcam do samodzielnego jauntowania po tej półgodzinnej sesji. Z boom-bapowej apokalipsy w „Untitled 1” prosto do inspirowanego p-funkiem „Untitled 8”. Po drodze zahaczyć o tętniącą lekką sambą odę do indywidualności („Untitled 6” z zupełnie niespodziewanym udziałem Cee Lo Greena), po czym włączyć „Untitled 3” i być jak „to przecież ten świetny występ z programu Colberta”! Albo „Untitled 2” znajdujące złoty środek między fascynacją jazzem, a strukturą współczesnego hiphopowego trap-bangera. Nie zapominając też o „Untitled 5” wywołującym tęsknotę za The Roots w ich szczytowej formie. Nie wiem jednak równie entuzjastyczne będą moje powroty do na przykład „Untitled 4” — przerywnika trochę nie zrozumiale umieszczonego na raptem półgodzinnym materiale. Podobna sytuacja z końcową partią „Untitled 3” — pozornie improwizowaną balladą będącą muzycznym meta-żartem z raczej niezbyt długim terminem ważności, jeśli chodzi o replay value.

Na untitled unmastered skutecznie polega się na swoich niewątpliwie mocnych momentach — czasem tak mocnych, że niewiarygodne jest dla nas stawianie ich w jednym zdaniu ze słowem „odrzut”. Paradoksalnie żaden z utworów nie wywołał u mnie jednak żalu związanego z nie-trafieniem na ten właściwy projekt z 2015 roku. Genialne To Pimp A Butterfly wciąż nie wymaga naprawy, a niewykorzystane wówczas podzespoły wcale nie zasłużyły na utonięcie w odmętach archiwalnego kurzu. Pozostaje tylko podziękować K-Dotowi, a także Le Bronowi Jamesowi, bez którego nacisków składak ten podobno nie ujrzałby w ogóle światła dziennego. Pimp Pimp Hurray!

untitled unmastered. Kendricka Lamara doczeka się fizycznego wydania

kendrick-lamar-untitled-unmastered-surprise-new-album-compressed1-compressed

Oh yes! Taką informację podał na swoim Twitterze szef Top Dawg Entertainment. Co więcej, album trafi do sklepów jeszcze pod koniec tego tygodnia! Jakby tego było mało, doczeka się także w przyszłości wersji winylowej. Ciśnienie na „fizyka” było naprawdę spore, bo i materiał jest wart uwagi. Czekamy z niecierpliwością!

Nowy album Kendricka Lamara untitled unmastered. w drodze!

ken

Fani Kendricka Lamara od zawsze domagali się publikacji „niezatytułowanych” utworów, które raper prezentował na żywo w różnych programach telewizyjnych oraz podczas rozdania nagród Grammy. Właśnie na Spotify pojawił się album untitled unmastered., składający się z 8 nieznanych utworów podpisanych datami. Album ma ukazać się nakładem TDE/Interscope/Aftermath, a jego dokładna premiera nie jest jeszcze znana. Kilka dni temu Anthony Tiffith, szef wytwórdni Top Dawg Entertainment, zasugerował nowy album Kendricka Lamara w 2016r, a także wspomniał o niespodziankowym wydawnictwie wytwórni, które ma ukazać się niebawem. Raper zaprezentował utwory „untitled” w programach „The Colbert Report” oraz „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon„, a także podczas tegorocznej ceremonii rozdania nagród Grammy. Może LeBron James wymusi na szefie TDE szybkie wydanie wszystkich utworów?


Plany wydawnicze Top Dawg Entertainment

tde

Anthony Tiffith, czyli innymi słowy Top Dawg z Top Dawg Entertainment,opublikował dzisiaj rozpiskę, z której możemy odczytać aktualne plany wydawnicze jego niewielkiego, ale przepełnionego talentami labelu. Oczywiście trzeba ją potraktować z przymrużeniem oka, pamiętamy że jego obietnica wydania sześciu albumów w 2014 roku rozłożyła się również i na 2015 rok. Tak czy inaczej czegoś tam się można dowiedzieć. Na przykład tego, ze drugi oficjalny album ScHoolboya Q jest już praktycznie gotowy i jest na etapie czyszczenia sampli. Oby to czyszczenie nie zaowocowało wurzyceniem jakiegoś wartościowego utworu, jak to było w przypadku jego poprzedniego projektu. Na zaawansowanym etapie są także prace nad kolejnymi krążkami SZy i Isaiaha Rashada. Swój materiał miksuje już także Ab-Soul. Wpisy dotyczące Kendricka Lamara i Jay Rocka brzmią raczej tajemniczo, ale tak jakby chciały nas nastawić na nową muzykę od nich jeszcze w 2016. Ciekawie prezentuje się rubryka „nowi artyści”, według której label ma wydać niedługo dwóch świeżaków, na razie oznaczonych jako Jan Kowalski 1 i Jan Kowalski 2. Największa bomba jednak znajduje się na samym dole. 2017, album Black Hippy? Od dawna powtarzam, że wspólny krążek K-Dota, Jaya, Q i Soula jest dokładnie tym, czego rap gra najbardziej potrzebuje. Napis „praying” nie obiecuje może zbyt wiele, ale lepsze to niż zupełne zaprzeczanie powstawania takiego albumu, jakie miało miejsce wcześniej. Trzymam kciuki, że plan ten został zrealizowany przynajmniej w połowie. To i tak byłaby satysfakcjonująca dawka dobrej muzyki.

Kendrick Lamar i Ice Cube remiksują Funkadelic

shakethegate

Kilka dni temu Kendrick odbierał z rąk Ice Cube’a no-jasne-że-przecież-zasłużoną statuetkę Grammy, a dzisiaj obaj wspólnie wspierają na mikrofonie samego George’a Clintona w jego własnym utworze. Mało kto pamięta o 3-płytowym (!) First Ya Gotta Shake the Gate — projekcie wydanym przez Funkadelic w 2014 roku, ale zawsze ten stan rzeczy może się zmienić. Dobrą niewątpliwie decyzją było przypomnienie nam o jednym z mocniejszych utworów z tego projektu („Ain’t That Funkin’ Kinda Hard on You?”). I to jeszcze w wersji z dwójką raperów, którzy znani są z dumnego prężenia swoich p-funkowych korzeni („Bop Gun”, „Wesley’s Theory”). Nie tylko z tego powodu remix jest gratką nie tylko dla psychofanów ruchu Parliament/Funkadelic — wszyscy, którzy odnajdują się w future-funkowych światach Thundercatów i Dam-Funków, tutaj również będą wiedzieć o co biega. Dobrze również, że Clinton przy okazji tej premiery przypomniał nam okładkę właściwego albumu, narysowaną przez związanego na śmierć i życie z p-funkową mitologią artystę, Pedro Bella.

Poznajcie zwycięzców tegorocznych nagród Grammy

gramy_2015_manset_adaylar

58 rozdanie nagród Grammy za nami. Obyło się bez większych niespodzianek. Tak jak można było przewidzieć, największym zwycięzca został Kendrick Lamar, który swoje 11 nominacji zamienił na wygraną w pięciu kategoriach. Bardzo cieszą nas również dwie statuetki dla D’Angelo, które zgraną za najlepszy album i utwór R&B, oraz 4 nagrody dla niezwykle ciekawego zespołu Alabama Shakes. Kilka niezłych występów na żywo przyćmił całkowicie główny wygrany gali, który jak zwykle nie zapomniał, aby podczas swojego genialnego występu, przemycić potężne przesłanie oraz fragment nowego utworu. Wygląda na to, że ten koleś dopiero się rozkręca. Wspomniany występ Kendricka oraz listę nagrodzonych w najważniejszych kategoriach prezentujemy poniżej.

 

Nagrodzeni:

Album roku:
1989, Taylor Swift

Piosenka roku:
„Thinking Out Loud”, Ed Sheeran and Amy Wadge

Nagranie roku:
„Uptown Funk”, Mark Ronson featuring Bruno Mars

Najlepszy hip-hopowy album:
To Pimp a Butterfly, Kendrick Lamar

Najlepszy hip-hopowy występ:
„Alright”, Kendrick Lamar

Najlepszy hip-hopowy utwór:
„Alright”, Kendrick Lamar

Najlepsza hip-hopowa kolaboracja:
„These Walls”, Kendrick Lamar featuring Bilal, Anna Wise, Thundercat

Najlepszy rockowy występ:
„Don’t Wanna Fight”, Alabama Shakes

Najlepszy teledysk:
„Bad Blood”, Taylor Swift featuring Kendrick Lamar

Najlepszy alternatywny album:
Sound & Color, Alabama Shakes

Najlepszy rockowy występ:
„Don’t Wanna Fight”, Alabama Shakes

Najlepszy utwór rockowy:
„Don’t Wanna Fight”, Alabama Shakes

Najlepsze tradyjny występ R&B:
„Little Ghetto Boy”, Lalah Hathaway

Najlepszy album Dance/Electronic:
Skrillex and Diplo Present Jack Ü, Skrillex and Diplo

Najlepszy album Urban Contemporary:
Beauty Behind the Madness, the Weeknd

Najlepszy album R&B:
Black Messiah, D’Angelo and the Vanguard

Najlepszy utwór R&B:
„Really Love,” D’Angelo and Kendra Foster

Najlepszy występ R&B:
„Earned It (Fifty Shades of Grey)”, the Weeknd

Najlepszy album bluesowy:
Born to Play Guitar, Buddy Guy

Najlepszy film muzyczny:
Amy

Kendrick Lamar i The Weeknd wystąpią na tegorocznym rozdaniu nagród Grammy

cole-kendrick-1
Pięćdziesiąte ósme rozdanie nagród Grammy przed nami i jak się okazuje, Kendrick Lamar i The Weeknd uświetnią je swoimi występami. To świetna wiadomość, tym bardziej że przynajmniej Kendrick dał się ostatnio poznać jako sceniczna bestia i zaliczył spory postęp jeśli chodzi o granie na żywo. Jak koncertowo prezentuje się The Weeknd, tego nie wiem, ale na pewno ciekawie będzie go oglądać przy okazji tak dużego eventu. Do tego warto przypomnieć, że Lamar jest nominowany w kategorii Najlepszy Album Roku — Rap. Łatwo nie będzie bo obok niego o nagrodę będą ubiegać się Dr. Dre i Drake. Niki Minaj chyba nie ma tu na co liczyć. Raper ma zresztą szansę na jeszcze więcej statuetek — To Pimp a Butterfly zostało nominowane również w kategorii Album Roku, a „Alright” może zostać uznane za najlepszą piosenkę. Występy Kędzierzawego i The Weeknda to nie wszystko co będziemy mogli podziwiać tego wieczoru. Oprócz obydwu raperów na scenie pojawią się między innymi Adele i Lionel Richie. Rozdanie już piętnastego lutego!

Nowy utwór: Kanye West feat. Kendrick Lamar „No More Parties in L.A.”

nomorepartiesinla-1
Dobry wieczór, coś się popsuło i nie było słychać w ostatni piątek nowego utworu z cyklu GOOD Fridays, to powtórzę jeszcze raz. „No More Parties In L.A.” to kolejny strzał w dziesiątkę. Znakomity podkład starego dobrego Madliba, niemniej udana gościnna zwrotka Kendricka Lamara, ale przede wszystkim sam Yeezy, który — o kurczę — naprawdę wrócił do stricte rapowania. Podobnie jak wypuszczone półtora tygodnia wcześniej „Real Friends” (zawierające przecież snippet dzisiejszego singla), „No More Parties…” przewraca do góry nogami moje oczekiwania wobec wydawanego już w lutym albumu SWISH. W pozytywnym znaczeniu oczywiście. Zapraszamy do odsłuchu na Soundcloudzie. Warto przy okazji zwrócić uwagę na ciekawy efekt, jaki miała premiera ostatniego singla na tymże serwisie. Niestety tym razem następny na liście jest travi$ Scott, a takiemu to chyba dodatkowa chmurkowa promocja specjalnie potrzebna nie będzie.

J.Cole, Kendrick Lamar i ich powalające występy na żywo

kendrick-lamar-j-cole

Nie, nie. Nie jest to jeszcze konkretna informacja o wspólnym wydawnictwie obydwu artystów. Na to przyjdzie nam jeszcze poczekać, mamy nadzieje, że jak najkrócej. Wspólny wpis pojawia się z okazji opublikowania tego samego dnia dwóch koncertów najpopularniejszych obecnie w stanach raperów. O Forest Hills Drive: Homecoming wspominaliśmy już przy okazji trailera i dokumentów zapowiadających emisję tego wydarzenia. Jeżeli je widzieliście, wiecie jak długą drogę przeszedł J.Cole i jak skomplikowanym przedsięwzięciem jest jego trasa. Wiadomo więc, że wyżej wspomniane widowisko powala wizualnie, a swoim rozmachem przypomina to, co mogliśmy widzieć na koncertach Jaya-Z czy Kanyego. Zupełnie inną stronę grania na żywo prezentuje zapis tego, co działo się podczas występu Kendricka Lamara podczas Austin City Limits Performance. Zdecydowanie mniejsze show i mniej liczna publiczność, ale równie duże zaangażowanie i wspaniały kontakt ze zgromadzonymi tam fanami, nie pozostawiają złudzeń, że każde słowo wypowiedziane przez główną gwiazdę tego wieczoru, miało swoją niepodważalną wartość. Zapis obydwu gigów zobaczyć możecie poniżej.

Nowa wersja teledysku do „Alright” Kendricka

kendrick-blackish

Kto jeszcze nie poznał serialu Black-ish — ma spore zaległości. W sitcomie sieci ABC idzie się zakochać od pierwszego wejrzenia. Raz, że serial jest niesamowicie zabawny, dwa — za produkcję odpowiada odtwórca głównej roli, Anthony Anderson, który jest jednym z najzabawniejszych komików. Trzecim powodem jest sama konwencja — perypetie rodziny czarnoskórych Amerykanów. Kto nie polubi rodzinki Johnsonów, niech rzuci kamieniem, tym bardziej, że rolę żony odgrywa Tracee Ellis Ross, córka Diany!

W serialu jak dotąd pojawiło się wiele gwiazd, które są nam doskonale znane — Diddy, Mary J. Blige, Amber Rose czy Jermaine Dupri. Tym razem nadszedł czas K. Dot’a, który w serialu pomoże Zoey i reszcie nagrać virala. W nowym teledysku do „Alright” Kendrick siedzi na kanapie wraz z rodziną Johnsonów i je płatki(!). Zachęcam do zapoznania się z omawianą produkcją, bo w każdy czwartek (serial emitowany jest w USA w środy) dostarcza sporej dawki śmiechu.