Recenzja: Mac Miller The Devine Feminine
Mac Miller The Devine Feminine (2016) REMemeber/Warner Niesamowity jest ten małolat. W recenzji GO:OD AM pisałem o tym, że idealnie zmienił psychodeliczny klimat WMWTSO na pogodniejsze i bardziej radosne treści. Teraz z kolei te lżejsze wzmianki ewoluowały jeszcze bardziej i Mac Miller nagrał płytę, którą można zakwalifikować jako muzyczny list miłosny. Przed premierą i pierwszymi singlami można …

